dziecko

„Ojej, jakie biedne dziecko!”

Niedożywione? (Patrząc na Miniaturka wątpliwości nie ma. Ten to jeść lubi.) Ubrane w połatany/dziurawy dresik? (No, może nie Francja-elegancja, ale smykowe body i bezmarkowe rajtuzki na co dzień się sprawdzają. Plama tu czy tam? Patrz punkt wyżej.) Pozostawione samopas? (Gdzie tam! Jeśli Onego lub mnie nie ma na linii wzroku,…

park

A co ludzie powiedzą?

E tam! Nie interesuje mnie to. Wcale a wcale!  Czy aby na pewno? *** Cóż, doczekałam się i ja. Ataku złości i płaczu małego Księciunia, który, myląc najwyraźniej lasek z salą operową, rozpoczął dziś efektowną solową arię.  Co za skala głosu! Co za przekrój emocji! (Plus nerwowe łapanie powietrza w płuca…


  • RSS