dziecko

„Ojej, jakie biedne dziecko!”

Niedożywione? (Patrząc na Miniaturka wątpliwości nie ma. Ten to jeść lubi.) Ubrane w połatany/dziurawy dresik? (No, może nie Francja-elegancja, ale smykowe body i bezmarkowe rajtuzki na co dzień się sprawdzają. Plama tu czy tam? Patrz punkt wyżej.) Pozostawione samopas? (Gdzie tam! Jeśli Onego lub mnie nie ma na linii wzroku,…

Wielkanoc

Świętu…jemy!

Jak? Psując babci koszyczki *** Niestety, Wielkanoc takiego uroku jak Boże Narodzenie nie ma.   A że pogoda coś nie sprzyja dłuższym spacerom, to takie dla nas święta-nie-święta. Trochę my w gościach, trochę mniej gości u nas. I już zaraz będzie po całym tym niby-świętowaniu. Może za rok, dwa, gdy Miniaturek…

jedzonko

Kiedy zakończyć mleczną dietę dziecka?

To już chyba każdy sam musi zadecydować. Głosy są różne. Niektórzy twierdzą, że po czterech miesiącach dobrze wprowadzić inne smaki, inni są zdania, że pół roku na mleku mamy to minimum, a i znajdą się takie mamy, dla których rok karmienia tylko i wyłącznie piersią to mało. Wedle uznania! Miniaturek…

zabawka

Co robić, gdy małe dziecko zaczyna chorować?

Każdy, kto nie ma dzieci, powie to samo: iść do lekarza! Kto jednak dziecko ma, ledwo jego pociecha zaczyna kichać i prychać, ma w głowie mętlik. Czy iść już czy poczekać/przeczekać? Bo może nie ma sensu wizyta w przychodni? A co, jeśli lekko przeziębione dziecko złapie jakieś dziadostwo w poczekalni?…

drzewko ze zwierzętami Fisher Price

Kolorowe drzewko ze zwierzętami – hit czy kit?

Nie kupujemy Miniaturkowi zabawek. To już było (tekst: Dlaczego nie kupujemy synkowi zabawek?) i pewne emocje u niektórych wywołało. Bo jak to? Odmawiać dziecku samochodzików? Kolejek? Klocków? Co za wyrodni z nas rodzice! Ano, wyrodni. Inaczej co krok potykalibyśmy się o pierdylion grzechotek i jakichś innych bzdetów. Nasz Księciunio ma…

zabawka królik

Mamy nie biorą L4?

Odkąd zrezygnowałam z pracy na etacie i przestałam łapać umowy zlecenie jak sroki za ogon, przestałam też łapać zarazki. A może złego wirusy się nie chwytają? Nieważne. Ważne, że nie choruję. Grypy, anginy, zapalenia oskrzeli czy krtani od kilku lat, na moje szczęście, omijają mnie szerokim łukiem. – Jesteś nie…

dziecko

Dlaczego nie kupujemy synkowi zabawek?

Nie kupujemy. Fakt. Uznaliśmy, że nie ma sensu wydawać pieniędzy na jakieś grające/wyjące/nikomu do szczęścia niepotrzebne bzdety, którymi nasze dziecko i tak bawić się długo nie będzie. Ma od nas jedynie przytulankę-kota, nazwaną, ze względu na swoją nietypową urodę, Aglikiem (ang. ugly) i… …jeśli o nas chodzi, wystarczyłoby Coraz częściej jednak słyszymy:…

muzeum

Z dzieckiem w „dorosłym” miejscu?

Wiosna, wiosna… w środku zimy? Tak jakoś się porobiło.  Pogoda znów splatała nam figla, więc korzystamy ze słońca jak tylko się pojawi. I spacerujemy. Tam i z powrotem, na okrągło, do znudzenia. Kiedy zaś robi się na chwilę szaro i nieciekawie albo siedzimy w domu, albo gdzieś wychodzimy. Najczęściej do…

dziecko i książka

Być mamą i… pozostać sobą?

Kiedy masz na wszystko czas? – słyszę na okrągło. - Na granie w planszówki. Czytanie. Spotykanie się ze znajomymi. Oglądanie seriali. Blogi. Przecież masz teraz dziecko! Mam. Trudno udawać, że jest inaczej, bo nawet teraz, kiedy pisać zaczęłam, co chwila odrywam się od komputera, by sprawdzić, czy Miniaturek śpi spokojnie. Tryb „czuwanie”…

panda

A Wasze dziecko do kogo jest podobne?

- O, oczka ma mamusi. – Podbródek babci. – Uszy? Cały tatuś!  Wzięłabym dziecko koleżanki i, znając życie, też ktoś dopatrzyłby się podobieństwa *** Do niedawna wychodziłam z założenia, że dzieci są podobne do wszystkich i do nikogo. Żeby jakoś zagadać, doszukujemy się tych podobieństw. Zero jakiejś większej filozofii. Aż…


  • RSS