dziecko

„Ojej, jakie biedne dziecko!”

Niedożywione? (Patrząc na Miniaturka wątpliwości nie ma. Ten to jeść lubi.) Ubrane w połatany/dziurawy dresik? (No, może nie Francja-elegancja, ale smykowe body i bezmarkowe rajtuzki na co dzień się sprawdzają. Plama tu czy tam? Patrz punkt wyżej.) Pozostawione samopas? (Gdzie tam! Jeśli Onego lub mnie nie ma na linii wzroku,…

rybki

#4 Blogowa piątka na piątkę

Oj, poślizg mam. Ostatnio ze wszystkim. I wcale nie jest to wina Miniaturka (choć czasem by się zwaliło na niego, ale o tym raz już było), a różnych ciekawych rzeczy, na które mam ochotę. Więc, kosztem snu i ślęczenia przed internetem, zajmuję się niekoniecznie tym, co powinno być (na szczęście, nie…

dziecko i puzzle

Publikować zdjęcia dziecka w sieci czy bezpieczniej… trzymać je w sejfie?

Mało mam zdjęć. Przynajmniej takich, na których jestem. Dlaczego? Gdy byłam młoda, jak większość młodych osób, robiłam unik przed aparatem. A to grzywka krzywo. To znów zły profil. Twarz jak księżyc w pełni, bo coś mi się przytyło. Bluzka, w której wyglądam niekorzystnie. Uśmiech jakiś koślawy. Itp., itd. Potem stało się…


  • RSS