„Ojej, jakie biedne dziecko!”

dziecko
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 0 Flares ×

Niedożywione?

(Patrząc na Miniaturka wątpliwości nie ma. Ten to jeść lubi.)

Ubrane w połatany/dziurawy dresik?

(No, może nie Francja-elegancja, ale smykowe body i bezmarkowe rajtuzki na co dzień się sprawdzają. Plama tu czy tam? Patrz punkt wyżej.)

Pozostawione samopas?

(Gdzie tam! Jeśli Onego lub mnie nie ma na linii wzroku, musi być w pobliżu babcia. To mała, towarzyska przylepa.)

Więc czemu nasze dziecko jest biedne? Przynajmniej w oczach co niektórych?

Ano…

„Biedne dziecko! Taka pogoda, a ono nie w domu, a na spacerze!”

***

Tak, przyznaję. Uwielbiam się plątać, łazić, spacerować. Tak bez celu, byle przed siebie.

Deszcz? Śnieg? Wiatr?

Jak nie zacina mocno, piorunów nie widać na horyzoncie, temperatura nie spada poniżej -5, nie uderzają mi w twarz kuleczki gradu i nie ma wichury łamiącej gałęzie drzew, nie widzę powodu, by siedzieć z Miniaturkiem w domu.

Więc to „biedne” dziecko, nie chorujące i śmiejące się od rana do nocy, mające wspaniały apetyt i zasypiające z reguły szybciej niż to niemowlę (patrz: kobieta.onet.pl)… spędza ileś tam godzin dziennie na świeżym powietrzu!

I ludzi do dziwi. Serio. 

Kogoś z Was też?

***

Dodatkowe plusy takiego łażenia? Raz na jakiś czas kogoś się po drodze minie. Pogada z którymś z sąsiadów. Zamieni kilka słów z kimś czekającym na autobus. Albo zagada do innej mamy :)

(No, trudno nie odezwać się, jak z naprzeciwka idzie ktoś i niesie „tobołek na plecach” :> Tak poznałam dziewczynę, która sprawiła, że zainteresowało mnie chustonoszenie. Co z tego wyszło? Albo dlaczego nic nie wyszło? Wkrótce.)

Nie-Matka Polka

The following two tabs change content below.
Anula. Bloger w podróży. Przez życie.

Ostatnie wpisy Nie-Matka Polka (zobacz wszystkie)

4 przemyślenia na temat “„Ojej, jakie biedne dziecko!””

  1. ~Monika pisze:

    Nie ma się czym przejmować choć wiem, że to potrafi wyprowadzić z równowagi! Sama słyszałam parę razy, że jestem wyrodną matką bo z dzieckiem po dworze chodzę! Bo za gorąco lub za zimno… Jasne, lepiej w domu przed telewizorem od rana do nocy!

  2. ~zapalka pisze:

    W Norwegii polskie mamy przezywają jeden. Z większych szoków swojego zycia kiedy ich dziecko zaczyna chodzic do przedszkola i codziennie, niezaleznie od pogody spędza na dworze kilka godzin dziennie.
    Tutaj ludzie żałują dzieci, ktore siedzą w domu ;)

  3. ~iw-nowa pisze:

    Każdemu dziecku służą bardzo wszelkie spacery i przebywanie na świeżym powietrzu.
    Wasz ma szczęście, że ma tak myślącą mamę. :)

  4. ~Agni pisze:

    Pfff, a jakbyś siedziała w domu to by powiedzieli, że dzieciaka męczysz i tlenu mu brak! :P Kto sie w tym połapie… :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 0 Flares ×