A jak wyglądał Wasz pierwszy dzień po porodzie?

miniaturek
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 0 Flares ×

Pierwszy dzień? Przeglądam zdjęcia Jenny Lewis (te tutaj) i trochę zazdroszczę. Pięknych wspomnień, pięknych kadrów. Cóż, sama wylądowałam nagle na cesarce i jak przez mgłę pamiętam pierwszą dobę po. Przymulona lekami patrzyłam na małe toto, co mi dali do rąk i bałam się cokolwiek zrobić. Ruszyć się sama bałam, a co dopiero zajmować takim maleństwem (zapakowanym szczelnie w kaftan bezpieczeństwa ;))? Bo i jak? Ani mi przez myśl nie przeszło, by robić sobie jakieś pamiątkowe zdjęcia. Malować się? Układać włosy? Dobry dowcip :)

Szybko jednak odstawiłam środki przeciwbólowe (oj, ból jak czort!), odzyskałam kontrolę nad własnym ciałem i już po dwóch nocach dostałam wypis do domu. Potrzebowałam jednak, by dojść do względnej formy, tygodnia. Po dwóch już nie pamiętałam, że dopiero co mnie kroili w szpitalu.

Źle mi zresztą tam nie było. Smacznie karmili. Choć tablety przy łóżkach pojawiły się kilka tygodni po moim wypisie.

***

I tu wrócę do wcześniejszego tekstu, tego o niespodziewanej wizycie pielęgniarki. Wizycie, co do której mam nadal mieszane uczucia. Było niezręcznie, jak już pisałam, choć dałam sobie trzy minuty, by nieco ogarnąć pokój. Znaczy się, pościel i kilka „drobiazgów” usunęłam z pola widzenia. Dopiero wtedy panią wpuściłam. Choć mogłam równie dobrze powiedzieć, że właśnie wychodzę i „do widzenia”, wiem.

Mam porównanie, jak mogłoby być, bo położna u mnie bywała. Zaraz po porodzie. I te wizyty mi ciśnienia nie podnosiły. Wiedziałam, kiedy się jej spodziewać, a do tego położna uprzedziła mnie wcześniej, po co przychodzi i już na pierwszej wizycie (a było ich cztery) dała mi swój prywatny numer telefonu, bym w razie czego mogła zadzwonić z jakimiś wątpliwościami. Zero stresu, duży komfort. To położna, zerkając na Miniaturka i słuchając mojego „a czy…?” (” ta wysypka to nie alergia?”, „to czy tamto to w normie?”, „nie je za mało?” itp.) uspokajała mnie, wychwalając Księciunia. „Piękna skóra”. „Jaki silny!”. „Mały, a już taki sprytny!”. Same ochy i achy. A która mama nie lubi, jak się jej pociechą inni zachwycają?

Z tych jej wizyt, oprócz tego, że to jakaś atrakcja była (w końcu ktoś wpadł w gości!) coś wyniosłam. Porozmawiałyśmy sobie o szczepieniach, kosmetykach dla dzieci, pielęgnacji niemowlaka i… ogólnym wyluzowaniu. Tak sympatycznie, jak to się z koleżanką przy kawie rozmawia.

***

Wiem, miałam fuksa. Mogła przyjść pani „ja wiem wszystko najlepiej”, a ktoś taki, zwłaszcza kilka dni po powrocie ze szpitala, działa jak płachta na byka. I nawet umawiając się wcześniej położna mogła trafić na chaos, nad którym nie da się zapanować, ale bywa (u każdego?), że się wszystko wali już od rana a do południa ma się wrażenie, że grozi nam totalny kataklizm.

A pielęgniarka? Coś mi świta, że mi położna mówiła, że przyjdzie. Jak Miniaturek będzie miał… 3 miesiące? Cóż, spóźniła się o kolejne cztery. Zdążyłam zapomnieć o jej istnieniu. 

ps. Czemu ją w ogóle wpuściłam? Wyjaśniałam na swoim funpage’u, jak to było ;)

Nie-Matka Polka

The following two tabs change content below.
Anula. Bloger w podróży. Przez życie.

Ostatnie wpisy Nie-Matka Polka (zobacz wszystkie)

Jedno przemyślenie na temat “A jak wyglądał Wasz pierwszy dzień po porodzie?”

  1. ~Monika pisze:

    Ja położną też miałam całkiem fajną. Trochę miała irytujący, piskliwy i donośny głos, ale przymykała oko na niedoskonałości. Kiedyś wpuściłam ją w piżamie, a mąż z córką jeszcze spali to kazała mi się nie przejmować i ich nie budzić. Mężowi nawet powiedziała, że jak przez tydzień nie będę miała siły i czasu na umycie zębów to ma się nie zdziwić bo to norma przy pierwszym dziecku. :) Mam nadzieję, że teraz odwiedzi nas ta sama… z tego co słyszałam, odwiedziny położnej mają być teraz 6 razy, a o pielęgniarce nie słyszałam nigdy, dopiero na Twoim blogu!:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 0 Flares ×