Janusz Korczak

"Dziecko jest cudzoziemcem, nie rozumie języka, nie zna kierunku ulic, nie zna praw i zwyczajów. Niekiedy samo rozejrzeć się woli; gdy trudno, prosi o wskazówkę i radę. Potrzebny przewodnik, który grzecznie odpowie na pytanie."

działka

8 miesięcy później…

Oj, pędzi ten czas, pędzi. Dopiero co patrzyłam na małe ToTo, nie za bardzo wiedząc, jak się za ogarnianie tego Cosia brać (czyt.: Czy na pewno mu rączki nie złamię? Auuuuuuuć!*), a już zaczęliśmy dziewiąty miesiąc. Chwila, zaczęliśmy? Za niedługo ten dziewiąty się skończy a my wkroczymy w dziesiąty. Dzie-sią-ty!!!…

dziecko

„Ojej, jakie biedne dziecko!”

Niedożywione? (Patrząc na Miniaturka wątpliwości nie ma. Ten to jeść lubi.) Ubrane w połatany/dziurawy dresik? (No, może nie Francja-elegancja, ale smykowe body i bezmarkowe rajtuzki na co dzień się sprawdzają. Plama tu czy tam? Patrz punkt wyżej.) Pozostawione samopas? (Gdzie tam! Jeśli Onego lub mnie nie ma na linii wzroku,…

Wielkanoc

Świętu…jemy!

Jak? Psując babci koszyczki *** Niestety, Wielkanoc takiego uroku jak Boże Narodzenie nie ma.   A że pogoda coś nie sprzyja dłuższym spacerom, to takie dla nas święta-nie-święta. Trochę my w gościach, trochę mniej gości u nas. I już zaraz będzie po całym tym niby-świętowaniu. Może za rok, dwa, gdy Miniaturek…

miniaturek

A jak wyglądał Wasz pierwszy dzień po porodzie?

Pierwszy dzień? Przeglądam zdjęcia Jenny Lewis (te tutaj) i trochę zazdroszczę. Pięknych wspomnień, pięknych kadrów. Cóż, sama wylądowałam nagle na cesarce i jak przez mgłę pamiętam pierwszą dobę po. Przymulona lekami patrzyłam na małe toto, co mi dali do rąk i bałam się cokolwiek zrobić. Ruszyć się sama bałam, a co…

dziecko z maskotką

Nie otwierać drzwi obcym?

Są takie dni, gdy się nie chce. Albo by może się i chciało, ale nie ma kiedy. I gdy wszystko się wali na głowę, stuk-puk… a niech to, pielęgniarka z niespodziewaną wizytą patronażową! Cóż, jak jest posprzątane, dziecko ogarnięte, my w humorze, jej nigdy nie ma. Jak jest jeden wielki rozgardiasz,…

rybki

#4 Blogowa piątka na piątkę

Oj, poślizg mam. Ostatnio ze wszystkim. I wcale nie jest to wina Miniaturka (choć czasem by się zwaliło na niego, ale o tym raz już było), a różnych ciekawych rzeczy, na które mam ochotę. Więc, kosztem snu i ślęczenia przed internetem, zajmuję się niekoniecznie tym, co powinno być (na szczęście, nie…

Hotel dla twoich rzeczy

Joanna Jagiełło refleksyjnie o macierzyństwie

 Lubię książki, które gdzieś we mnie zostają. Takie, od których nie mogę się oderwać. Takie, na kartach których znajduję gdzieś siebie. Takie, w których raz za razem jakąś ulotną myśl zaznaczam. Właśnie takie jak „Hotel dla twoich rzeczy. O życiu, macierzyństwie i pisaniu” Joanny Jagiełło. *** Urzekła mnie ta książka….

Magnifica 1

Małe dziecko i… kawiarnia czy restauracja? (odc. 1)

Oj, kiedyś bym powiedziała, z całą stanowczością, że z dzieckiem to lepiej wybrać się do kawiarni. Kiedyś jednak nie byłam mamą i co nieco mi się tak tylko wydawało Rzeczywistość potrafi mnie raz za razem sprowadzić na ziemię. Ja zaś łapię się wciąż na tym, że człowiek mądrych rad ma…

jedzonko

Kiedy zakończyć mleczną dietę dziecka?

To już chyba każdy sam musi zadecydować. Głosy są różne. Niektórzy twierdzą, że po czterech miesiącach dobrze wprowadzić inne smaki, inni są zdania, że pół roku na mleku mamy to minimum, a i znajdą się takie mamy, dla których rok karmienia tylko i wyłącznie piersią to mało. Wedle uznania! Miniaturek…

maskotka smok

6 miesięcy minęło i… niedoczekanie nasze?

Nie wiem, czy to wpływ telewizji, czy doboru lektury, ale w moim otoczeniu jest dużo mam, które uwielbiają klimat rodem z horrorów. Jednym słowem, straszenie. Snucie opowieści o tym, co też strasznego i w naszym życiu zaraz nastąpi, bo przecież bycie mamą to tak potwornie wyczerpujące zajęcie, że lepiej nie zaciążać,…


  • RSS